Dalekie obserwacje - analiza warunków meteorologicznych dnia 2016-10-04

Jak przewidzieć z wyprzedzeniem dzień z przynajmniej dobrą widzialnością. No właśnie! Poniżej pierwsza z serii analiz warunków meteorologicznych z prognoz i zdjęć satelitarnych, które mam nadzieję pokażą w dość prosty sposób kiedy wybrać się na obserwacje. Zastrzegam jednak że analizy te dotyczą jedynie południowo-zachodniej Polski. Nie prowadziłem nigdy obserwacji w Małopolsce czy Podkarpaciu, dlatego dywagacje ograniczam jedynie do mojego matecznika.


Mamy sobotę, wieczór 2016-10-01, Meteo.pl pokazuje że we wtorek 2016-10-04 mogą być sprzyjające warunki do obserwacji. Według prognoz wpływ mogą mieć na to:

  1. przejście frontu atmosferycznego który zmieni cyrkulację powietrza z zachodniej na północną i wymieni powietrze nad Polską,
  2. opady deszczu które oczyszczą powietrze z zanieczyszczeń w poniedziałek, związane z przechodzącym frontem atmosferycznym,
  3. silny wiatr z północy we wtorek, niosący zimne powietrze,
  4. obniżenie temperatury i wilgotności powietrza
  5. duża różnica pomiędzy temperaturą powietrza i temperaturą punktu rosy
  6. prognozowany brak zachmurzenia
Prognoza z dnia 2016-10-01, źródło: Meteo.pl  


Minęło trochę czasu, mamy poniedziałkowy wieczór 2016-10-03. Meteo.pl dalej pokazuje twardo że następnego dnia warunki będą przynajmniej dobre. Wszystko się sprawdza, pada deszcz, wiatr zmienia się na północny.

Prognoza z dnia 2016-10-03, źródło: Meteo.pl  



We wtorek rano 2016-10-04 nad Wrocławiem chmury, chmury i jeszcze raz chmury, ale pogoda ulega zmianie z minuty na minutę. Zdjęcia satelitarne na Sat24.com pokazują że z północy naciera w kierunku Dolnego Śląska zimne powietrze, wypierając chmury z opadami na południe.

Zdjęcie satelitarne Europy z godziny 10:45 2016-10-04, źródło: Sat24.com

Około godziny 13:00 chmury przerzedzają się nad Sudetami, wraz z redukcją zachmurzenia następuje znaczna poprawa widzialności. Dodatkowo wiatr wieje tak że urywa głowę razem z szyją. Na północy kraju rozwija się zachmurzenie konwekcyjne, dzięki temu że zimna masa powietrza trafia nad rozgrzane (o kilka stopni więcej) podłoże, do którego dodatkowo w dzień energii dostarcza Słońce. Jednak po zapadnięciu zmroku chmury szybko się rozproszą. 

Zdjęcie satelitarne Europy z godziny 13:15 2016-10-04, źródło: Sat24.com



Nagranie ze zdjęć satelitarnych, źródło: Sat24.com


Na prognozach w serwisie Windytv.com widać doskonale że nad Polskę wtargnęła świeża masa powietrza i to ze znacznym impetem.
Prognoza Windyty, źródło: Windytv.com

Krótką charakterystykę warunków meteorologicznych mamy już za sobą, a poniżej zdjęcia ze Skarszyna (miejscowość pomiędzy Wrocławiem a Trzebnicą).

Góry Wałbrzyskie z prawej (80 km) i Karkonosze (110-125 km) [fot. 2,8 mpx]

Od prawej: Masyw Ślęży (50 km), Góry Sowie (80 km) i Góry Kamienne (80-90 km) [fot. 2,9 mpx]

Masyw Śnieżnika (115-120 km) [fot. 1,5 mpx]

Czarna Góra w Karkonoszach (119 km) [fot. 1,5 mpx]

Szrenica w Karkonoszach (125 km) [fot. 1,5 mpx]

Najlepsze warunki do obserwacji (jak widać powyżej) występowały w kierunku Sudetów Zachodnich i Środkowych. Gorsze warunki panowały na wschodzie, ponieważ tam powietrze wymieniło się później, zaledwie 2-3 godziny przed moją obserwacją. Dopiero kilka godzin później widzialność w tym kierunku uległa poprawie, ale na krótko. Niestety nad Karkonoszami zatrzymały się "resztkowe" zachmurzenie, ponieważ podstawa chmur była umiejscowiona dosyć nisko. Na dwóch ostatnich zdjęciach widać że zarysy Karkonoszy nie są ostre, rozmywają się. Jest to zjawisko prawie zawsze występujące przy dalekich obserwacjach w warunkach:

- nagłego napływu zimnego powietrza nad cieplejsze podłoże,
- bardzo silnego wiatru związanego z nagłą zmianą ciśnienia (przejście z niżu w wyż, o wartości ciśnienia rzędu powyżej 1025 hPa z zimnym północnym powietrzem),
- szybkiej zmiany typu pogody (kilka dni deszczu - nagłe ustąpienie opadów - nagłe rozpogodzenie)

Niemal przez cały wrzesień 2016 nad Europą Środkową dominowała cyrkulacja powietrza z zachodu/południa na północ. Ta sytuacja zmieniła się tego dnia (04-10-2016), niemal od razu uwięzione szybujące ptaki wędrowne wykorzystały sytuację by dostać się na południe przy sprzyjającym silnym wietrze z północy. Podczas obserwacji widziałem kilka bocianów zmierzających na południowy-zachód, oraz żurawie które zmierzały w tym samym kierunku. Niespełna kilka godzin później (około godziny 4-5 nad ranem 2016-10-04 ) w Karkonoszach spadł pierwszy śnieg w sezonie (Link).

Żurawie zmierzające na zimowisko [fot. 0,66 mpx]

Na koniec chciałbym podziękować ludziom którzy tworzą strony internetowe Meteo.pl, Sat24.comWindytv.com za umożliwianie zwykłym internautom na niekomercyjne wykorzystanie ich produktów do swoich celów. Tak więc prognozy zostały udostępnione nieodpłatnie przez serwis meteo.pl prowadzony przez ICM, Uniwersytet Warszawski. Wyniki uzyskano przy wykorzystaniu oprogramowania Met Office, natomiast zdjęcia satelitarne przez Sat24.com.


Komentarze

  1. Kolny majstersztyk. W zasadzie, to stosuję identyczny sposób szacowania i w większości przypadków się sprawdza. Z Wunderground.com jakoś nie korzystam, a teraz nawet widzę, że mają jakąś awarię serwera. Tak się składa, że byłem nieźle wkurzony tego dnia. Widziałem, że idą dobre warunki, tylko to klarowne powietrze niezbyt śmiało napływało nad Małopolskę. Nad Karpatami masa powietrza z chmurami została wyparta dopiero grubo po zachodzie słońca, a rano znów zrobiło się kiepsko. Cóż... Taki sport :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Na szybko skleciłem ten post bo za tydzień już bym nie pamiętał wszystkiego. Wunderground przydaje się gdy dobrej widzialności towarzyszy zachmurzenie wysokie i średnie. Wtedy nie do końca wiadomo gdzie dokładnie i z jaką szybkością masa powietrza o dobrej widzialności się przemieści. Chmury na 15 km mogą przemieszczać się nieco w innych kierunkach niż przyziemna masa powietrza. "taki sport" - dzięki temu ten sport ma smak :)

      Usuń
    2. Dodam tylko, że nic mnie tam nie "kole". Miało być rzecz jasna "kolejny", a nie "kolny". Pewnie, że kontekst wszystko wyjaśni, ale pardon za lierówki. Dobra widoczność + np.jakiś altostratus nad głową, to zestaw który bardzo lubię. Natomiast nie wpadłbym na to, że sprawdzi się tu wunderground. Traktowalem ich szacunki nieco po macoszemu, dobrze, że nie wiem ile przez to straciłem.

      Usuń
    3. "Traktowałem ich szacunki nieco po macoszemu" - ich szacunki są dobre ale tylko w zakresie w jakim jest skala barwna ich map, czyli do tych 30 km. Jeśli widzialność pokazywana jest ponad skalę to sam wiesz że może być to 50 km jak i 150 km. Ja w zasadzie patrzę w która stronę ta dobra widzialność się przemieszcza. Traktuję ten serwis jako przesłankę, jedną z kilku i weryfikuję innymi danymi. Dla przykładu jak jest 35 stopni w cieniu i wilgotność powietrza rzędu 40% to Wunderground pokazuje że widzialność jest ponad skalę. W rzeczywistość nic z tych rzeczy, widzialność na 20 km tyle, więc zawsze biorę poprawkę na temperaturę.

      Usuń
  2. Jakie znaczenie ma ta różnica temperatury "zwykłej" i tej od punktu rosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temperatura to temperatura, wiadomo. Temp. punktu rosy to temperatura w której przy danym ciśnieniu i wilgotności wilgoć z powietrza ulegnie skropleniu. Jeśli temperatura wynosi 20 stopni, a tep. punktu rosy 16 to znaczy że część pary wodnej już w powietrzu ulega kondensacji i robi się duszno. Powietrze staje się czymś w rodzaju bardzo rozproszonej chmury. Na tych cząsteczkach wody światło ulega rozproszeniu i widizalnośc osiąga 5-10 km. Jeśli mamy temperaturę 20 stopni a temperatura punktu rosy wynosi 2 stopnie to oznacza nie więcej nie mniej że światło nie ma się na czym rozpraszać. Oczywiście idzie to w parze z wilgotnością, im mniejsza tym lepiej. W warunkach inwersyjnych temperatura powietrza wynosi minus kilka stopni do plus kilku, wilgotnośc powietrza spada często do 20% a temperatura punktu rosy nieraz -40 stopni. W takich warunkach widzialność wynosi z spokojnie ponad 300 km. Im większa róznica pomiędzy temperaturą powietrza a temperaturą punktu rosy tym lepsza widzialność.
      Druga zależność jest taka że: jeśli mamy dwa dni w których różnica pomiędzy tymi temperaturami jest taka sama to lepsza widzialność będzie w dniu w którym temperatura powietrza będzie niższa. Na przykład dzień z temperaturą powierza 20 st. a różnicą temp. i temp. punktu rosy 15 st. bedzie z gorszą widzialnością niż ten z temperaturą 15 st. i różnicą tych temperatur 15 st.

      Usuń
  3. Znakomity i bardzo pomocny wpis, nie tylko dla miłośników dalekich obserwacji. Blog jedyny w swoim rodzaju.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nazbieram więcej typowych sytuacji meteorologicznych to też je skomentuję. Przyda się to zarówno do obserwacji jak choćby do zwykłej wycieczki w góry.

      Usuń
  4. Dzisiaj mogła być taka podręcznikowa sytuacja: drugi dzień bez deszczu, bardzo wysokie ciśnienie i trochę uspokoił sie w porównaniu z wczoraj wiatr. W rezultacie nieczystości, które mogły wczoraj "latać" dzisiaj osiadły w dolinach i między szczytami utworzyła się bardzo dobra przejrzystość. Po południu niestety nie wytrzymała, bo ciśnienie zaczęło maleć.
    Czy dobrze rozumuję?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Komentuj bez logowania jako ANONIMOWY