Śnieżnik

Tym razem to Śnieżnik stał się celem wypadu, a w zasadzie sporej jak na dolnośląsko-opolskie warunki wyprawy dalekoobserwacynej. Nocą 21.01.2017 r. do szturmu na Śnieżnik ruszyło czterech dalekich obserwatorów (Robert J. Tobiasz, Zetka i Ja) i cała masa sprzętu fotograficznego. Oczywiście w moim przypadku celem numer 1 był Schneeberg, celem numer 2 - Karpaty, a reszta traktowana była jako nagroda pocieszenia za prawie 3 dni bez snu. 

 Schronisko "Na Śnieżniku" znajdujące się tak naprawdę pod szczytową kopułą Śnieżnika

Przed świtem gęste chmury inwersyjne na północ od Śnieżnika znajdowały się na
poziomie nieco poniżej 1200 m n.p.m. [fot. 2,7 mpx]

Podobnie sytuacja wygalała na wschodzie [fot. 2,7 mpx]

Za to na południu chmury inwersyjne im dalej od Sudetów tym niżej, wystawały nawet
Žďárské vrchy (70-110 km) nieco zniekształcone mirażem inwersyjnym, co oznacza że
pułap chmur na południu znajdował się na wysokości około 750 m n.p.m. [fot. 4,1 mpx]

Nieco przed świtem również Karkonosze (95-112 km) stały się dobrze widoczne, wcześniej
do uchwycenia jedynie na długim naświetlaniu, ogniskowa 300 mm [fot. 1,5 mpx]

 Widokom na Karkonosze towarzyszą miraże, tworzące coś w rodzaju nawisów, klifów i spłaszczeń,
ogniskowa 300 mm [fot. 1,5 mpx]

Kilka chwil po wschodzie Słońca pojawiło się widmo z Brockenu,... [fot. 1,5 mpx]

...a Karkonosze stały się rewelacyjne wyraźne, do widocznej na zdjęciu Śnieżki 98 km,
ogniskowa 600 mm [fot. 1,5 mpx]

Z upływem czasu poziom chmur inwersyjnych systematycznie się obniża (symulacja) [fot. 11,3 mpx]

Na południu z chmur wyłaniają się Žďárské vrchy (symulacja) i mnóstwo trudnych do
zidentyfikowania wzgórz, ogniskowa 300 mm [fot. 10,9 mpx]

Wystają również, widoczne na pierwszym palnie południowe krańce Gór Orlickich,
ogniskowa 300 mm [fot. 11,4 mpx]

Jednak na południu Czech poziom chmur inwersyjnych znajdował się niepokojąco wysoko,
ogniskowa 300 mm [fot. 8,7 mpx]

Już w pełnym Słońcu schodzimy ze szczytu...

...i po drodze obserwujemy Karkonosze, a pod schroniskiem... [fot. 2,7 mpx]

...przechodzi nam drogę czarny kot

Po posiłku i krótkiej wędrowce wchodząc na Śnieżnik wzdłuż granicy PL-CZ, gdzieś
na wysokości około 1250 m n.p.m. z chmur zaczyna wystawać Strażov. Na prawo od
niego widoczne są miraże, trudno powiedzieć czy chmur, czy może jakiś szczytów
w Niżnych Tatrach [fot. 2,1 mpx]


Pole widzenia w kierunku Strażowa ze Śnieżnika

W międzyczasie ustępują chmury z Kotliny Kłodzkiej [fot. 7 mpx]

Kolejnym celem jest Jeszted, który znajduje się za Orlicą. W warunkach normalnych jest on
nieosiągalny ze Śnieżnika (symulacja), lecz w wyniku ponadstandardowej refrakcji atmosferycznej
potencjalnie widoczny (symulacja). Na kilku kolejnych zdjęciach, w miejscu gdzie Jeszted mógłby
być widoczny, po mocnym podbiciu kontrastu widać że coś majaczy, bądź nie widać zupełnie nic
[fot. 12 mpx]

Chmury inwersyjne na tyle się przerzedziły że widać dokładnie obłoki kondensacyjne z Elektrowni Opole,
ogniskowa 300 mm [fot. 2,7 mpx]

Miraże Karkonoszy nie słabną, ogniskowa 300 mm [fot. 1,5 mpx]

Im bliżej zachodu Słońca tym miraże są intensywniejsze, Přední Žalý, Zadní Žalý i Šeřín
(103-106 km) przypominają czołgi (symulacja)... [fot. 1,5 mpx]

...potem karkonoskie szczyty odlatują jak UFO, ogniskowa 600 mm [fot. 1,5 mpx]

Następnie dziwnie się spłaszczają... [fot. 1,5 mpx]

..i tworzą się z nich "Góry Stołowe" [fot. 1,5 mpx]

Jednocześnie w innych częściach Karkonoszy miraże są równie intensywne,
ogniskowa 300 mm [fot. 1,5 mpx]

Lepiej widoczny jest również niewielki, zniekształcony mirażem skrawek Gór Izerskich
(125-128 km) (symulacja), ogniskowa 600 mm [fot. 1,5 mpx]

O zachodzie Słońca powoli wyłania się wieża hotelu na Jesztedzie, do której ze
Śnieżnika jest 144 km, ogniskowa 600 mm [fot. 2,7 mpx]

Ugięcie światła w wyniku niestandardowej refrakcji "podnosi" Jeszted o koło 50 m.
Przy normalnej refrakcji szczyt nadajnika na hotelu powinien być zasłonięty przez drzewa.
Pierwszy to zjawisko dostrzega Robert, chwilę później wszyscy czterej mamy już zdjęcia
Jesztedu, ogniskowa 300 mm [fot. 4,1 mpx]

Po zmroku, na długim naświetlaniu hotel na Jesztedzie refrakcja "podnosi" jeszcze bardziej i
dodatkowo zniekształca. Na uwagę zasługuje fakt że zdjęcia robimy około 20-30 m poniżej
szczytu Śnieżnika, ogniskowa 300 mm [fot. 2,6 mpx]


Pole widzenia ze Śnieżnika w stronę Jesztedu (należy powiększyć widok mapy)

Na koniec przygotowałem również dwa filmy które dedykuję dla osób, które uważają że refrakcja w powietrzu atmosferycznym nie zachodzi. Na filmach widać dokładnie że na styku zimnego i wilgotnego, a zarazem gęstego powietrza, zalegającego na dole, oraz suchego i ciepłego powietrza znajdującego się na górze, dochodzi do załamania światła niczym ponad nawierzchnią asfaltową w upalny, słoneczny dzień.



Podsumowując całość wyprawy - była bardzo udana. Zaliczyliśmy na Śnieżniku wschód i zachód Słońca przy pięknych warunkach inwersyjnych. Temperatura oscylowała w granicach -1 stopnia, pełne słońce i zero wiatru. Znowu udało się zajrzeć poza horyzont i udokumentować obserwację jaka w normalnych warunkach atmosferycznych nie mogłaby mieć miejsca. Udało się choć przez chwilę zobaczyć Fatrę i to z dużo mniejszej wysokości niż szczyt Śnieżnika. Niestety powietrza na linii Schneeberg - Śnieżnik w dalszym ciągu nie udało się pokonać. Fotorelację Roberta J. z naszej wspólnej wyprawy można obejrzeć na jego blogu i w fotogalerii.

Komentarze

  1. Fajnie tak sobie powspominać tamten wypad, dzięki ! No i trzeba coś myśleć o kolejnych podobnych. Może być i znowu Śnieżnik bo przecież Schneeberg ciągle czeka ;)

    Wysyłałem Tobie zdjęcia grupowe ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym sezonie może być ciężko, ale może uda się zorganizować kolejne oblężenie Śnieżnika. Zdjęcia grupowe mam, ale ich nie używałem bo u Ciebie w relacji jest wszystko co potrzebne.

      Usuń
  2. Bajkowo to wszystko wygląda - jak z kosmosu nieco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego warto czasem zrezygnować ze snu i jeszcze nocą uderzyć na jakiś szczyt. To była akurat udana wyprawa. Wcześniejsza wyprawa na Śnieżnik , w składzie Robert, Zetka i Ja, skończyła się tym że wytrzymaliśmy na szczycie może 20 minut, a do mięczaków nie należymy. Wtedy nie trafiliśmy z pogodą.

      Usuń
  3. Panowie Brawo !!! Jestem fotografem ślubnym uwielbiam też góry i chyba mnie zaraziliście Waszymi obserwacjami :)! Troszkę tu teraz u Was posiedzę i poczytam :) Powodzenia !!!! Remi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sezon inwersji termicznych już się zaczął, więc pozostaje tylko czekać na sprzyjające warunki i czas by móc je wykorzystać. Sporo na temat dalekich obserwacji znajdziesz również na:

      https://astropolis.pl/?forumId=115
      http://www.dalekieobserwacje.eu/
      https://beyondhorizons.eu/

      A jeśli masz jakieś pytania to po postu sformułuj sensowne pytanie i pytaj :)

      Usuń
  4. fajtastic put up, very informative. I ponder why
    the other experts of this sector doo not notice this. You
    must continue your writing. I'm confident, you have a huge readers' base already!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Komentuj bez logowania jako ANONIMOWY